banerj3b

Piątek

 

alleluja

 

Sobota

psalm

alleluja

Niedziela

alleluja

psalm


Psalm - Maja (mp3)


 

Psalm (Kasia)

 

Alleluja (Maja)


 

Psalm dla Lenki


 

Piosenka na zamówienie z dnia 4 września 2017.

 

Piosenka o rowerku

Mnóstwo pilnej mam roboty

Ciągle mnożą się kłopoty,

Mam już dosyć Boże Święty,

A mój rower tkwi nietknięty.

 

Nie narzekam Boże miły,

Ale trochę brak mi siły

No a gdybym wsiadł na rower

Wyszłoby mi to na zdrowie.

 

Zakradam się po rowerek

Nic mnie już nie wzrusza

W końcu jeszcze na plebanii

Mam Księdza Mariusza

 

Jeszcze tylko mam marzenie,

Ciągle we mnie jest pokusa

By na rower zabrać kiedyś

Mojego Fokusa

 

Mogłem być mistrzem waltorni,

Lub słunnym bębniarzem,

Lecz mnie uczyniłeś

Proboszczem-kolarzem

 

Serio, byłoby najpiękniej

Powiem Wam to szczerze

Bym kazania mówić mógł

Jadąc na rowerze

 

W Twoją łaskę szczerze wierzę

Kiedy jadę na rowerze

Który Święty ze mną, który?

Kiedy jadę ostro z góry

 

Gdy z mozołem pedałuję

Twej pomocy oczekuję

Gdy jest ze mną Jezus Pan

Nie przewrócę się, na bank!

 

Pozdrawiamy Ola i Wojtek

Piosenka dla Księdza Mariusza.

 

 

1.      O siódmej rano organy grają

 

Wierni już piątą zwrotkę śpiewają

 

Lecz nagle furtka skrzypnęła srodze

 

I od plebanii pędzi po drodze

 

Ciemna sylwetka wikarego

 

Mocno jeszcze zaspanego

 

Ref.: Krótkie kazania mówić umie, które każdy z nas rozumie

 

Mistrzem jest lapidarności, ciągle ćwiczy się w mądrości

 

Super gość, świetny wikariusz. Kto? Wiadomo! - Ksiądz Mariusz!

 

2.      Zdążył, odprawił, pokłonił się Stwórcy

 

Przypomniał sobie jak w brzuchu mu burczy

 

Bo gdy spod kołdry wskakiwał w sutannę

 

Nie w głowie mu było jedzenie poranne,

 

Myśl tylko jedna ciągle krążyła

 

„Która to zwrotka teraz była?!”

 

3.      Wraca do domu, zje trochę chleba

 

Zaraz gimbazę ogarnąć trzeba

 

Po drodze myśli „Panie Boże,

 

Co ja im dzisiaj do tych głów włożę?

 

Czy oni wreszcie coś pojmą może,

 

Czy znowu będzie orka w ugorze?”

 

4.      Po pracy obiad, odpoczynek,

 

Brewiarz – i znów się zacznie „młynek”

 

Do kancelarii szybo leci

 

Zapisać śluby i chrzty dzieci

 

Podnieść na duchu, wyjaśnić sprawy,

 

Rozwiać swoich wiernych obawy

 

5.      Na mszę wieczorną idzie wreszcie

 

Bo wyspowiadać trzeba jeszcze

 

Odnaleźć owce zagubione

 

Biedne, splątane, zatrwożone,

 

A Pan Bóg patrzy na to wszystko

 

I myśli „Poczciwe to Mariuszysko”

 

6.      Ciekawe, co czeka Księdza Mariusza

 

Może kariera ordynariusza?

 

A może kiedyś Panowie, Panie,

 

Pozdrowi nas z okna w Watykanie?

 

Na razie jednak pewność mamy,

 

Że żadnej parafii go nie oddamy.

 

 

Pozdrawiamy Ola i Wojtek